Portugalskie staże - kolejne dni pobytu

14 Luty 2017
 Dzień czwarty :

Godzina 815 śniadanie. Po śniadaniu o godzinie 900 uczniowie pobierają prowiant na lunch i wyjeżdżają do przedsiębiorstw z sympatycznym kierowcą Adamem /Polakiem/. Ciężka praca przez 4 godziny następnie sjesta czyli przerwa na lunch. Po obiadku dalsza praca najbrudniejszą robotę wykonują samochodziarze/widać to codziennie po chłopakach a najbardziej po Hubercie/.
Ok. godziny 17 powrót z praktyk popołudniowa toaleta i idziemy na lekcję portugalskiego. Dzisiejszego dnia poznaliśmy liczebniki / um, dois, três …. cem, jeden, dwa trzy …… sto/ oraz jak zapytać ile kosztuje /quanto custa/
 i zamówić np.: kawę /um cafe por favor/. Czas wolny i do spania bo jutro znów do pracy.


Dzień piąty :

Godzina 815 śniadanie. Po śniadaniu o godzinie 900 uczniowie pobierają prowiant na lunch i wyjeżdżają do zakładów. Praca przez 4 godziny, sjesta na lunch. Po obiadku dalsza praca. Ok. godziny 17 powrót z praktyk popołudniowa toaleta i idziemy na kolejna lekcję portugalskiego. Dzisiejszego dnia poznaliśmy słówka związane z  np.; o peixe – ryba, o leite – mleko,
a manteiga – masło, o arroz – ryż, a alface – sałata,  a batata – ziemniak,
o pão - chleb Czas wolny i cisza nocna.

Dzień szósty :

Godzina 815 śniadanie. Po śniadaniu o godzinie 900 uczniowie pobierają prowiant na lunch i wyjeżdżają na praktyki. Godzina 1000 opiekunowie wyjeżdżają na pierwszą kontrolę praktyk. Zaczynamy od salonów fryzjerskich wykonujemy zdjęcia, kręcimy krótkie filmy oraz pytamy o zachowanie naszych uczniów. Wszystko jest w porządku pracodawcy są zadowoleni z pracy naszych podopiecznych. Następnie odwiedzamy dwie firmy informatyczne. Spotykamy się z wielką sympatią ze strony szefa i pracowników. Dziewczyny i chłopaki pracują w wielkim skupieniu nawet nas nie zauważają jak im robimy zdjęcia
i kręcimy filmiki. Na deser zostały cztery warsztaty samochodowe w pierwszym Marek i Arek po wymianie kompletnego sprzęgła wkładają skrzynkę biegów /jest to uwiecznione na zdjęciach i na filmie/. Grzesiek i Przemek szukają usterki w samochodzie tylko chyba nie bardzo się zrozumieli z portugalskim kolegą bo on szuka z tyłu auta. Paweł jako jedyny jest sam w serwisie ale nie narzeka i ekstra dogaduje się z pracownikami. I na koniec dwóch naszych wycieczkowych cwaniaczków czyli Hubercik i Łukaszek. Rozbierają auto na części pierwsze i za chwilę będą przygotowywać elementy do malowania. Ogólnie kontrola przebiegła bez żadnych zakłóceń. Wszyscy pracodawcy są zadowoleni z naszych praktykantów chwalą ich za wiedzę oraz za zaangażowanie w pracę. Uczniowie również ciepło wypowiadają się na temat swoich pracodawców. Oby tak dalej do końca praktyk. Kolejna kontrola za tydzień.         

Dzień siódmy :

Godzina 815 pyszne śniadanko. Po śniadaniu o godzinie 930 wyjeżdżamy na pierwszą wycieczkę  do najstarszego miasta w Portugalii Guimarães w którym to urodził się pierwszy król Portugalii Alfons I Zdobywca. Pogoda zapowiada się słoneczna i bezdeszczowa temperatura ok.12 stopni.  Jest to miasto w którym zachowało się wiele niezwykle cennych zabytkowych budowli. Jednym z najważniejszych zabytków jest tu usytuowany na obrzeżach starego miasta monumentalny średniowieczny zamek. Warownia ta wzniesiona została
w X wieku, a jej głównym zadaniem była ochrona miasta przez licznymi atakami Maurów, a później Normanów. C
ałe historyczne centrum miasta, jest od 2001 r. wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nie bez powodu, ponieważ architektoniczna harmonia i zakaz ruchu kołowego czynią
 z Guimarăes prawdziwą perełkę północnej Portugalii. W przerwie na zwiedzanie  obiad /pełna konsternacja - Polski symbol zupa jarzynowa
 i schabowy z frytkami, serdeczne dzięki dla organizatora/. Wsiadamy do  autobusu i pokonujemy odcinek ok. 40 km wjeżdżamy do miasta Braga od razu na wzgórze na którym znajduje się
Sanktuarium Bom Jesus do Monte. Oprócz zabytków widzimy przepiękną panoramę  Bragi jak na dłoni. Czas wolny na zdjęcia i pyszne lody. Przejeżdżamy na stare miasto i spacerując wąskimi wybrukowanymi uliczkami zwiedzając zabytki. Następnie nasza przewodniczka Flora proponuje nam zakupy w centrum handlowym. Godzinny shopping i wracamy zmęczeni do campusu, kolacja czas wolny/oglądanie zrobionych zdjęć, dyskoteka i do spania/

 Dzień ósmy :

Tradycyjnie godzina 815 śniadanko. Niedziela cały dzień wolny/day off/. Mamy czas odpocząć po tygodniowej pracy. Chłopcy o dziwo wzięli się za pranie, sprzątanie i prasowanie – jesteśmy w szoku, tak trzymać /na tygodniu sprząta ekipa z ośrodka/. Po obiedzie zajęcia w podgrupach, jedni oglądają filmy drudzy grają w bilard czy piłkarzyki. Co niektórzy odważyli się na przełamanie bariery językowej  „Czas na nowe znajomości”. W campusie mieszkają uczniowie
z innych szkół z Polski, Rumunii, Słowenii i Turcji. Kolacja, znów czas wolny
i cisza nocna, jutro do pracy. 

Galerie zdjęć:
Campus ...
Wycieczka ...
Praktyki ...
Nauka języka ...

DODAJ KOMENTARZ:

Nick:


Komentarz:
;) :) taktak sorry :( :D :piwko papa nonono :P hmm :cwaniak :bag :hyhy :przestraszony :rozpacz :evil :ok

Zespół Szkół Zawodowych Nr 1 im. mjr. Henryka Dobrzańskiego w Bychawie
majorhubal@wp.pl