Wycieczka nauczycieli do Pragi

15 Maj 2008
W pierwszy, piękny i długi weekend majowy 42 osobowa grupa nauczycieli i pracowników naszej szkoły udała się na wycieczkę integracyjną w Karkonosze i do Pragi. Wszystko zostało zaplanowane i dopięte „prawie” na ostatni guzik. Żadne „niespodzianki” w programie wyjazdu nie były przewidziane. Jak później się okazało, rzeczywistość była inna. Po „krótkim, wymuszonym nocnym” postoju w Radomiu, pełni optymizmu wyruszyliśmy na podróżniczy szlak... Mamy nadzieję, że wycieczkowicze, mimo małych „turbulencji” zadowoleni są z wycieczki i mają zachowane w swej pamięci wszystko to co ich zauroczyło później... A, że tak jest niech świadczy fakt, że już po cichu snute są plany następnego wypadu do...

Polecamy:
-Galeria - Wycieczka nauczycieli w Karkonosze i do Pragi - 2008
I dzień...
Pierwszy dzień minął nam prawie w podróży. Do celu dotarliśmy około godz. 1400.
W związku z nieprzewidzianymi wcześniej „atrakcjami” zmuszeni zostaliśmy do korekty naszego programu w tym dniu. Zrezygnowaliśmy z wyjazdu na Śnieżkę i zejścia z niej. Udaliśmy się do Kowar do Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska.
Odwiedzając ten Park mieliśmy możliwość zapoznania się z obiektami zabytkowymi takimi jak pałace, klasztory, kościoły, starówki miast dolnośląskich itp., odwzorowanymi dokładnie w skali l:25. Informacje oprowadzających, jak również opisy przeszłości obiektów, pozwoliły nam na zapoznanie się ich walorami historycznymi. Modele te są wykonane najnowszymi metodami technicznymi, z materiałów odpornych na oddziaływanie warunków atmosferycznych, co umożliwia wystawianie tych modeli w parkowym otoczeniu. Zieleń, naturalne otoczenie, jak również filigranowe odtworzenie szczegółów, bardzo uatrakcyjniają te piękne zabytki. Czuliśmy się jak w baśniowej krainie, co po nocny pełnej wrażeń wydaje się być uzasadnione.
Z tej baśniowej krainy udaliśmy się na ruiny zamku Chojnik, który jest położony na wzgórzu Chojnik (627m n.p.m.), nad dzielnicą Jeleniej Góry - Sobieszowem. Został zbudowany w XIV w. przez księcia Bolka II jako jeden z elementów fortyfikacji granic księstwa. Później właścicielem zamku był śląski ród Schaffgotschów, który dokonał rozbudowy obiektu w duchu renesansu. W roku 1675 zamek został zniszczony przez wielkiego pożar i od tego czasu pozostaje trwałą ruiną, udostępnioną obecnie do zwiedzania. Odwiedzający zamek mogą posłuchać legend, m. in. o Kunegundzie, postrzelać z kuszy, zobaczyć pręgierz i wejść na wieżę skąd rozciąga się malownicza panorama Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej. W zamku można również kupić pamiątki, zjeść i przenocować.
Pełni wrażeń i zmęczenia, udaliśmy się na utęskniony kwaterunek.

II dzień...
Kto rano wstaje, temu Bozia daje... dosłownie. Kto wstał tego dnia rankiem skoro świt, mógł podziwiać z naszego tarasu Śnieżkę osnutą w welonach porannej mgły i oświetlanej porannymi promieniami wstającego słońca. Po tych porannych doznaniach, wypoczęci, żwawo ruszyliśmy zobaczyć tajemnicze Skalne Miasto w Czechach.
Leży ono tuż przy granicy z Polską w miejscowości Adrszpach. Już od samego wejścia, oglądaliśmy ciekawe formacje skalne, ale przed wkroczeniem w miasto skał przechodziliśmy obok wyrobiska po byłej piaskowni zalanego wodą. W turkusowej tafli odbijały się okoliczne skały i drzewa.
Dalej droga prowadziła nas przez las, w którym jest tyle samo drzew co skał. Oglądaliśmy Fotel Karkonosza, Fotel Babci, Głowę Cukru, a po prawej stronie w odnodze szlaku blisko siebie znajdują się Organy i Chełm. Skały stają się coraz wyższe i wypierają z krajobrazu drzewa - to znak Gotyckiej Furty, która dawniej pełniła funkcję głównego wejścia do Skalnego Miasta. Przez wąskie przejścia i po kładkach z desek przeszliśmy między pionowymi skałami a następnie dotarliśmy do Małego Wodospadu i Wielkiego Wodospadu.
Po metalowych schodach powolnym krokiem, wydrapaliśmy się do Skalnego Jeziorka po którym pływaliśmy łódką z przewodnikiem. Ten pokazywał nam Wodnika Szuwarka, Topielca, Słonia i kilka innych atrakcji które można zobaczyć używając wyobraźni. Wszyscy z ciekawością słuchali barwnych opowiadań przewodnika, który anegdotami rozbawiał nas wszystkich.
Po tej miłej przejażdżce dalej ruszyliśmy w skały, które co kilka metrów zaskakiwały nas inną formą i ukształtowaniem. Oglądaliśmy Górę Kochanków, Żółwia, Starostę i Starościnę, a na koniec przeciskaliśmy się przez wąską Mysią Dziurą za którą stoi Pianino Karkonosza.
Następnie wróciliśmy do Karpacza by zobaczyć Świątynię Wang. Tu zaskoczył nas zimny deszcz.
Średniowieczna drewniana Świątynia Wang stanowi największą atrakcję Karpacza. Położona jest w Karpaczu Górnym na wys. 885 m n.p.m. Została zbudowana w XII wieku w miejscowości Vang w południowej Norwegii w początkowym okresie chrystianizacji Skandynawii, a jego architektura łączy elementy sztuki romańskiej z ludową nordycką. Świątynia wykonana jest z sosny norweskiej, która nasycona żywicą, wykazuje niezwykłą trwałość. Dzięki staraniom hrabiny Fryderyki von Reden z Bukowca, kościół został przeniesiony w Karkonosze. Uroczyste poświęcenie odbyło się 28 lipca 1844. Pierwotnie budowla nie posiadała granitowej dzwonnicy, której zadaniem jest chronić świątynię przed silnymi porywami górskiego wiatru. Obok kościółka znajduje się plebania parafii ewangelicko-augsburskiej, cmentarz przykościelny i epitafium hrabiny Fryderyki von Reden.

Dzień pełen wrażeń zakończyliśmy wspólnym ogniskiem przy kiełbasce i śpiewie.

III dzień...
Wczesnym rankiem po śniadaniu udaliśmy się do stolicy Czech Pragi. Po drodze, z okien autokaru podziwialiśmy skocznię mamucią w Harachowie i kilka mniejszych. Do Pragi dotarliśmy około 12. Praga – stolica Czech, zwana także Złotą Praga to miasto o szczególnie wysokich walorach turystycznych. Tu zobaczyliśmy zamek na Hradczanach, Katedrę św. Wita i św. Jerzego. Kto zechciał to poprzez kraty, rzucił okiem na Złotą Uliczkę. Dalej, spacerkiem między kroplami deszczu, kierowaliśmy się na most Karola.
Most Karola stanowi centrum Pragi. Nie tylko łączy on zachodnią i wschodnią część miasta, ale stanowi jedną z najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych Pragi. W 1357 roku cesarz Karol IV rozpoczął budowę mostu przez Wełtawę. Miał on zastąpić most Judyty, który został zniszczony podczas powodzi. Budowniczym mostu został Peter Parler. Most został zbudowany na wzór mostu w Trier w Niemczech. Ma on 520 metrów długości i 10 metrów szerokości, jest podtrzymywany przez 16 arkadowych filarów. Początkowo Most Karola nazywano Kamiennym lub Praskim Mostem. Na balustradzie mostu znajduje się kolekcja trzydziestu postaci świętych stworzonych przez takich artystów jak: Matthias Braun, Jan Brokoff i jego synów Michaela Josepha oraz Ferdinanda Maxmiliana.
Jedną z figur jest postać męczennika Jana Nepomucena, który podczas wojny trzydziestoletniej był przewódcą kontrreformacji. Zrzucono go w worku do Wełtawy, kiedy tonął na powierzchni ukazało się pięć gwiazd. Obecnie czczony jest jako obrońca wiary oraz patron broniący nadrzecznych okolic przed powodziami.
Na wschodnim krańcu mostu znajduje się gotycka wieża mostowa z umieszczonymi na niej postaciami trzech monarchów: Karola IV, świętego Wacława II i syna Karola IV - Wacława II. Natomiast na zachodnim krańcu mostu znajdują się dwie wieże, które początkowe pełniły funkcje obronną. Na Moście Karola odbywały się koronacje królów czeskich, turnieje, bitwy, a także egzekucje. W czasie wojny trzydziestoletniej na moście toczono walki ze szwedzkimi wojskami. Fasada mostu została wtedy poważnie uszkodzona przez szwedzką artylerie, jednakże sama konstrukcja mostu pozostała nietknięta.
Przechadzając się po moście, spotkaliśmy turystów z całego świata, a także licznych artystów i ulicznych grajków. Ale największa atrakcja tego dnia czekała na nas dopiero wieczorem – Fontanna Krizikowa. To co ujrzeliśmy, naprawdę zapiera dech w piersiach.
Fontanna Křižíkova została zbudowana z okazji jubileuszowej wystawy w roku 1891, a jej dzisiejszy wygląd zawdzięczamy rekonstrukcji przeprowadzonej o 100 lat później.
Jest bez przesady unikatem w skali europejskiej. Swoją unikalność fontanna zawdzięcza kilkunastu wodnym obiegom instalacji zasilanym przez 50 pomp i zakończonych przez ponad trzy tysiące dysz. Efekty świetlne wytwarza 1248 podwodnych reflektorów różnych barw, które są w stanie wytworzyć całą gamę różnorakich barw.
Basen ma rozmiary 25x45 metrów, ma pojemność 1650 metrów sześciennych wody. Do dalszych ciekawostek należy, iż cała instalacja wodna ma długość ponad dwóch kilometrów. Dźwięk zabezpiecza 55 głośników. Muzyka wykorzystana w trakcie pokazów jest różnorodna - klasyczna, filmowa, rozrywkowa. Fontanną byliśmy wszyscy zachwyceni. Cały program fontanny jest sterowany przez komputer.
Patrząc na to cudowne widowisko mieliśmy wrażenie, że fontanna żyje własnym życiem i po prostu stara się zrobić wszystko, by zachwycić publiczność. Wkłada w to wiele wysiłku, wyrzuca wodę kilkanaście metrów do góry, każe jej wirować w najróżniejszy sposób, czaruje zmieniającymi się kolorami a po pokazie czeka z napięciem na reakcje widzów. (gdyby nie było oklasków zrobiłoby nam się jej nawet żal... ale publiczność zawsze klaszcze;-)

Zobaczcie to koniecznie!!!
Wybierając się na pokaz pamiętajcie aby wybrać możliwie późną porę pokazu (pokazy rozpoczynają się tuż po zachodzie słońca a najpiękniejszy efekt jest, gdy zrobi się naprawdę ciemno! A gdy będziecie zajmować miejsca blisko fontanny zwróćcie uwagę na kierunek wiatru:-)
Sama fontanna jak również programy teatralne wykonywane przy jej pomocy zyskały wielu widzów z całego świata. Cały amfiteatr fontanny jest w stanie zmieścić ponad 6000 widzów.
Po zakończeniu tego wspaniałego spektaklu, pełni doznań duchowych i wizualnych, około godz. 22 skierowaliśmy się w drogę powrotną do kraju.

IV dzień – ostatni...
Z Przysieki, naszej bazy noclegowej, do domu wyruszyliśmy po godzinie ósmej. Żal było nam opuszczać ten piękny karkonoski zakątek. Nawet później niebo płakało, że wyjechaliśmy stamtąd. Po drodze wstąpiliśmy do Częstochowy na Jasną Górę aby każdy mógł zaspokoić swoje potrzeby duchowe. Do Bychawy dojechaliśmy na godzinę 21. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy.

DODAJ KOMENTARZ:

Nick:


Komentarz:
;) :) taktak sorry :( :D :piwko papa nonono :P hmm :cwaniak :bag :hyhy :przestraszony :rozpacz :evil :ok

Zespół Szkół Zawodowych Nr 1 im. mjr. Henryka Dobrzańskiego w Bychawie
majorhubal@wp.pl